O mnie

Moje zdjęcie
Jaka jestem? Ciężko coś o sobie powiedzieć obiektywnie. Biorąc pod uwagę, że cały mój blog to wiersze pisane pod wpływem chwili wynikające z doświadczeń życiowych, sami możecie to ocenić.

niedziela, 26 sierpnia 2012

Od chwili kiedy ujrzałam Cię
długo nie zastanawiałam się
wiedziałam że to w Tobie zakocham się
i nikomu nie oddam Cię.

Może na początku trochę udawałam
lecz najpierw każde Twe oblicze ujrzeć chciałam
nie dawałam po sobie nic  poznać
z Tobą wielkiego uczucia w końcu chciałam doznać.

Ciężko nam było dotrzeć do siebie
lecz teraz twierdzę - jest nam jak w niebie
kocham Cie i nic tego nie zmieni
jedynie serce bardziej sie zarumieni.

Ja w kółko tylko o jednym marzę
niech się ta nasza miłość szczęśliwą okaże
wtedy wszystko będzie jak w bajce
a my zamieszkamy na Jamajce.
Ty poznałeś ją tak szybko
postawiłeś jedno piwko
ona obok cie siedziała
i tak sobie pomyślała:
'nie mówi mi co mu jest
pewnie czeka na mój gest'.

Tak mijały dni, miesiące
aż spotkali się na łące
tak przypadli se do gustu
 aż on potrzebował spustu.

Ganiał za nia namiętnie
lecz ona olała go bezczelnie.
aż tu nagle wbrew sobie
ona mając wodogłowie
zjebała ich kochany związek
to był problemów zalątek.

Potem tak się starała
miłości już nie ukrywała
lecz to nie takie proste
gdy za chłopaka masz księcia - nie kroste.

On uparty jest jak baran
ona błyszczy jak szmaragd 
miłość ta na nich spadła z nieba
oni starają się jak trzeba.

wtorek, 26 czerwca 2012

Ty dajesz mi szczęście
Ty dajesz nadzieję
Ty wypełniasz moje serce
coś ciekawego się dzieje.

Gdy już zmrużysz swe oczęta
niech sen o Tobie pamięta
bym Cię mogła w nim odwiedzić
i wraz z Tobą zwiedzić.

czwartek, 14 czerwca 2012

Gdy przechodzę obok ciebie tak
pragnę poczuć ust twych smak
na swym ciele tak szczególnie
przestańmy rozmawiać ogólnie.

Po prostu podejdź do mnie
bądź mym idealnym dopełnieniem
nie przyjmuje słowa nie
nie możesz być tylko marzeniem.
 
Na pewno się dogadamy
zapalimy świece dla klimatu
nawzajem się pokochamy
to będzie miłość niczym z plakatu.

Dla nikogo nie odkryta
tylko przez nas przeżyta
wspominać będziesz to latami
wraz z najlepszymi chwilami.

czwartek, 26 kwietnia 2012

Nie wiedzieli nic o sobie
Spotkali się przypadkiem
Takim oto ukradkiem
Zostali w swej głowie.

Zapragnęli więc więcej
Nie dawali spokoju
Robiło się goręcej
W tym ciasnym pokoju.

Tak mijały dni i lata
Z malucha przeszli na fiata
W ogóle się nie rozstawali
Nawet piosenkę nagrali.

Do szczęścia więcej nie było im trzeba
Jedynie kogoś do rąbania drzewa
Ale i bez tego potrafili sobie żyć
I w swym domku pięknie okna myć.

Ta historia jest bez końca
Nawet ma swojego gońca
Który biega i ogłasza
"Ta ziemia jest tylko nasza!'.

piątek, 6 kwietnia 2012

Jesteśmy tak blisko
lecz coś nas dzieli
rozpalmy ognisko
dajmy trochę nadziei

przytul mnie mocno
i już nie wypuszczaj
chwyć mnie za rękę
i z oka nie spuszczaj
w nic z Tobą nie gram
więc nie ukrywaj siebie
śnisz mi się kolejny raz
wiesz, że mogłoby być jak w niebie
staram się być sobą
pokazać Ci prawdę
lecz boję się tego
że zwiniesz swe żagle
udowodnij mi kim jesteś
spraw bym mogła ci zaufać
pokaż mi co w sercu nosisz
chciałabym móc Cię wysłuchać
naruszyłeś moją słabość
nic już tak mnie nie bolało
słyszę gdzieś wewnętrzną radość
źle, że tak się stało ...

sobota, 31 marca 2012

Miłość Was przenika
Miłość Was wypełnia
Wy oboje macie bzika
Jedna wielka gorzelnia.

Takich tu jest mało
Niemożliwe się stało
Zapragnęli być razem
I zatruwać się gazem.

Połączyła ich nienawiść
Taka tam szkolna ławka
Czuć w powietrzu tą zawiść
Jedna wielka zagadka!

czwartek, 22 marca 2012

My kochamy się wzajemnie
Lecz nienawiść aż nas zżera
Gdy piszemy tak pokrętnie
I każdy swój bieg obiera.

Kłócimy się wiecznie
Nie było inaczej
Przynajmniej jest śmiesznie
Tak myślę, raczej ...

Gdy  emocje już opadną
Ty zadręczasz się niemało
Pilnuj uczuć, bo ukradną
Tak szybko wszystko się stało.

Marszczy się Twe czoło,
Skupiasz się niesamowicie.
Toczysz błędne koło,
Miłości poświęcasz swe życie.
Ona z siebie niewiele Ci daje,
Zabiera z Ciebie wszystko co dobre.
Tylko mętlik w głowie pozostaje,
Nad pozór robi to łagodnie.
Mam pragnienie, które spełnisz,
Nie poddasz się temu wszystkiemu.
Wokół palca ją zakręcisz,
Potem oddasz komuś innemu.
Niech poczuje jak to jest,
Być tą po drugiej stronie ...

piątek, 16 marca 2012

Obce są ci życia cele,
zbyt majestatyczny jesteś.
Przecież to jest tak niewiele,
znajdź marzenia swe gdzieś.

Oddaj mi swa obojętność,
już nie przyda ci się więcej.
Wyrzuć tez wielka natrętność,
aż w sercu stanie się goręcej.
Jestem biedny, jestem stary,
pozbawiony wszelkiej wiary.
Mam swa żonę, piękna, cudną,
lecz jej w oczach cycki chudną.
To się stało tak po prostu,
gdy zrywałem koszyk chwastu.
Ta kobietę zobaczyłem,
wnet się wtedy pogrążyłem.
To była miłość zwykła,
która na kogoś przenikła.
A ja głupi latam teraz,
nawet sprzątam nie raz.
A ze zona taka uparta,
nie wybaczy mi bez gokarta.
Mijasz się z prawdą,
lubisz górować.
Inni bardzo pragną,
by cie pochować.
Ale twoje zdanie,
najważniejsze zawsze jest.
Pokazujesz swe olanie,
to jest taki mały gest.
Mam swój własny mały świat,
pełen beztroskich wad.
Nie chce już nikogo w nim,
skoro jesteś – gin!
Tylko robisz mi na złość,
mam już cie serdecznie dość.
Wiec się poczuj jak w odbycie,
tam jest właśnie twoje życie.
Mamy piękne złote liście,
wy ta magie zabiliście.
Już nie było cudnych zdarzeń,
przeminęło tyle wrażeń.
Wszystkie nagle swe zachcianki,
spełniasz stale u kochanki.
Zona wszystko ci wybacza,
swoje życie przez to skraca.
Byłem twoim całym światem,
ty biegałeś za mną latem.
Wszystko dla mnie poświeciłeś,
a ze tego wciąż nie mało.
wielka miłość mi wyznałeś,
wszystko pięknie ładnie grało.
Nie wiedziałeś co to życie,
pozwoliłeś mi królować.
Teraz tracąc mnie narzekasz,
sam przed sobą już się chowasz.
Nadeszła jesień,
z uczuciami żyje za pan brat.
Wszystko przemija,
zmienia się po prostu od tak.
Malowane tęczą myśli,
także ludzie pełni zawiści.
Spoglądają na ten świat z góry,
boja się pokazać siebie.
Budują przeogromne mury,
wszystkich oceniają w gniewie.
Czy to nie masło maślane?
To nasze ziemie obiecane.
Pokazując nam swa prawdziwa postawę,
zniżasz się o cala oktawę.
Wiec skorzystaj ze swego bycia,
nie zmarnuj swojego życia!
Tak dużo się u nas działo,
Tak wielu z nami przegrało.
Stworzyliśmy ten świat szalonym,
Przez nikogo nie poskromionym.
W dwóch ciałach jedna dusza,
Nawet mnie to porusza.
Zepsuć tego nie możemy,
Za bardzo siebie pragniemy.
To jest wpływ niesamowity,
Jesteś jak pieczątką odbity.
Dajemy to czego nam trzeba,
Gdy nasza krew się rozlewa.
Mamy wspólne cele i wartości,
Nie lubimy niezapowiedzianych gości.
Serca nasze dużo miejsca mają,
To co chcemy zawsze nam zagrają.
Nigdy z tej gry się nie wycofamy,
Bo za bardzo się nawzajem kochamy.
Nadzieją zwierz Ty się,
Bo w głąb wchodzisz mnie.
Niezdecydowany jesteś tak
I wyglądasz jak szpak.
Chodzisz po szkole na czarno,
Psujesz mi wizję z kokardą.
Na gadu sie spowiadasz,
Że życie sobie układasz.
Byłą omijasz z daleka,
A ona nigdzie nie ucieka.
Doświadczasz zawodów miłosnych
I słów używasz wzniosłych.
Pojawiłeś znikąd się,
Serce zamieszkałeś me.
Nie wiedziałeś o tym, że
Mój świat zawalił się.
Ty podszedłeś, nie wiem gdzie,
Po prostu przytuliłeś mnie.
Stałeś się mym narkotykiem,
Wraz z pierwszym Twym dotykiem.
Już mnie z oka nie spuściłeś,
Gdy me szczęście zobaczyłeś.
Uśmiech Ci nie znikał z twarzy,
Czy dobrze mi się to kojarzy?
To musiało być zauroczenie,
To nasze pierwsze spojrzenie.
Ono dało nam wątek,
Niezwykłej historii początek.

czwartek, 15 marca 2012

Jesteś wielkim mym ciężarem,
Wkurwiasz wszystkim, czym popadnie.
Grozisz wewnętrznym zalaniem,
Nawet włos nie spadnie.

Zdecyduj się czego chcesz,
A zobaczysz me zdziwienie.
Swą inteligencję zmierz,
Bo dopadło Cie skażenie.

Nazwij siebie wielką damą,
Lecz przegrałaś z moją mamą.
Nie dosięgasz jej do stóp,
Będziesz taka aż po grób.
Sapiesz się, ja nie wiem o co,
Chyba masz coś do mnie Kotek.
Zerwij mi kosz stokrotek,
I nie pytaj się mnie po co.

Sprowadź wszystkich do parteru,
By osiągnąć szczytny cel.
Ja nie podam Ci numeru,
Ci zostanie tylko biel.

Ty masz pewnie wielki powód,
By olewać mą osobę.
Ja rozjebie Twój rodowód,
A Ty w piasek schowasz głowę.
Super, że Ty jesteś przy mnie,
Dajesz mi natchnienie koleś.
Pijesz to malibu zimne,
Ciało laski wynająłęś.

Myślisz, że to czego pragnę,
Nie otrzymam aż tak łatwo.
Ja rozwijam swoje żagle,
I mam wszystko aż zanadto.

Za swym życiem nie nadążam,
Czuję się jak na krawędzi.
To co mogę to okrążam,
Pozostają dobre chęci.

środa, 14 marca 2012

Życiowo...


 Przedstawiam Wam mój pierwszy w życiu wiersz ; )  Każdy z kolejnych opisuje jakąś sytuację w moim życiu. 
Proszę byście wyrazili swoje opinie w komentarzach ^^


Jesteś mą najbliższą gwiazdą,
Najpiękniejszą, najjaśniejszą...
Nie trać nigdy mnie z swych oczu,
Boś Ty przy mnie życie poczuł.
Świeć jak dawniej, lecz bądź blisko,
Onieśmielaj te 'mrowisko'.
Bądź przykładem, skromnym zdaniem,
Bierz na siebie wszystkie 'ale'.
Wierz w uczucia, bądź im wierny,
Nazwij to życiowym graniem.
Przepełnij się wnet radością,
To co trzeba zagryź złością.
Żyj i drogę swą wybieraj,
Do kieliszków wódkę wlewaj.
Wielki świat na Ciebie czeka,
Twoje życie niczym rzeka,
Pędzi przed siebie szalone,
Ty traktujesz ją jak żonę.
Z swym zbyt luźnym podejściem,
zabłyśniesz niezwykle wielkim wejściem.
Pójdziesz w świat, zobaczysz jak-
Bardzo możesz siebie dać.
Masz nadzieje,
Gdy słoneczko ładnie grzeje,
Że zobaczysz to co pragniesz
i świat zmienisz jak popadnie.