Jestem biedny, jestem stary,
pozbawiony wszelkiej wiary.
Mam swa żonę, piękna, cudną,
lecz jej w oczach cycki chudną.
To się stało tak po prostu,
gdy zrywałem koszyk chwastu.
Ta kobietę zobaczyłem,
wnet się wtedy pogrążyłem.
To była miłość zwykła,
która na kogoś przenikła.
A ja głupi latam teraz,
nawet sprzątam nie raz.
A ze zona taka uparta,
nie wybaczy mi bez gokarta.
pozbawiony wszelkiej wiary.
Mam swa żonę, piękna, cudną,
lecz jej w oczach cycki chudną.
To się stało tak po prostu,
gdy zrywałem koszyk chwastu.
Ta kobietę zobaczyłem,
wnet się wtedy pogrążyłem.
To była miłość zwykła,
która na kogoś przenikła.
A ja głupi latam teraz,
nawet sprzątam nie raz.
A ze zona taka uparta,
nie wybaczy mi bez gokarta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz